Smart Creation
historia marketingu
18.4.2018

Historia marketingu – ciąg dalszy

Pora na kolejny artykuł, który opowie Wam jak kształtowała się historia marketingu. Wraz z nadejściem jego internetowej odmiany, klasyczny sposób uprawiania tej dziedziny nie popadł w niełaskę, ani nie odszedł automatycznie do lamusa. Wręcz przeciwnie, szybko okazało się, że przemieszanie i uzupełnienie narzędzi oraz metod prowadzi do fantastycznych rezultatów i często nie jest rozwiązaniem opcjonalnym, a koniecznym. Choć oczywiście nie obyło się bez łez rozpaczy…

 

Jak wygląda historia marketingu?

Głównymi „pokrzywdzonymi” byli oczywiście producenci i wydawcy starych mediów. Internet sprawnie podzielił reklamowy tort, wyrywając najsmaczniejsze kąski dla siebie. Już początek XXI wieku był niemałym wstrząsem dla prasy oraz radia, kiedy wydatki na obecność w sieci stanowiły (ich kosztem) 10% całości wydatków marketingowych. Lata 2010-2016 to już pełna ofensywa nowych mediów, które zarezerwowały niemal 25% całościowych, globalnych wydatków na marketing – głównie kosztem dzienników, czasopism oraz radia, notujących regularny spadek od przeszło 10 lat.

 

historia marketingu

W obliczu internetowej rewolucji na znaczeniu straciły media tradycyjne.

 

Kryzys mediów tradycyjnych

Ale zostawmy łzy wielkiego biznesu i skupmy się nie tylko na zmianie podejścia do reklamy, ale też przyjrzyjmy się temu jak wyglądała dalsza historia marketingu. Specjaliści zdali sobie sprawę, że internet poszerza możliwości promocyjne, dystrybucyjne i komunikacyjne do nieprawdopodobnych rozmiarów. Marketing masowy został powoli zastąpiony przez marketing zindywidualizowany, który najlepiej działa w otoczeniu nowych narzędzi komunikacyjnych. Nagle okazało się, że niemal każdy może sprzedawać i docierać… do każdego. Firmy do konsumentów (B2C), firmy do firm (B2B), konsumenci do konsumentów (C2C – np. serwisy typu Allegro), a nawet konsumenci do firm (lokowanie produktów np. u znanych blogerów). Wystarczy połączenie internetowe i trochę wolnego czasu, by na własną rękę zasięgnąć informacji, znaleźć odpowiedni produkt, czy zapoznać się z opiniami jego użytkowników.

 

historia marketingu

Możliwości komunikacyjne stały się praktycznie nieograniczone.

 

Komu klienci ufają?

Klasyczne mass media (reklama w telewizji, gazecie, na billboardzie) stały się w oczach konsumentów mniej wiarygodne od informacji znalezionych w sieci. Jeśli chodzi o poziom zaufania do różnych form komunikacji, opinie i rekomendacje on-line – nawet od nieznajomych osób – stały się (i nadal są) dla wielu konsumentów głównym czynnikiem decyzyjnym. Coś, co jeszcze 10-15 lat temu wydawało się fantastyką, obecnie stało się marketingowym świętym Graalem.

 

historia marketingu

Podczas zakupów konsumenci ufają sobie nawzajem, nie mediom.

 

Wobec faktu, że dotychczasowy narzucany przekaz stracił nieco na swojej mocy, jasnym stało się, że trzeba skorzystać z nowych możliwości. Marketingowy miks, gdzie klasyczna reklama (najlepiej widziana w sieci i poza nią) miesza się z przekazem PR-owym, a całość komentowana i rekomendowana jest przez użytkowników – w internecie i nie tylko, stały się stałym elementem marketingowej rzeczywistości.