Smart Creation
Smart Creation
marketing internetowy
07.2.2018

Marketing internetowy – (r)ewolucja trwa

Marketing internetowy (po spektakularnych narodzinach – o czym pisaliśmy w poprzednim odcinku) sprawnie rozpoczął zwycięski marsz przez agencyjne budżety i serca klientów. Wraz z ugruntowaniem swojej pozycji sam podlegał przemianom, oferując nowe narzędzia i możliwości. Szybko okazało się, że mogą być one naprawdę rewolucyjne.

 

Pierwszy marketing internetowy czyli e-mail marketing

Bez wątpienia jednym z pierwszych, kluczowych „odkryć” marketingu internetowego było upowszechnienie… poczty elektronicznej. Nie, wbrew pozorom nie było to w XIX wieku. E-mail, bez którego ciężko wyobrazić sobie dzisiaj kontakt z klientem, czy wewnątrz firmy  – upowszechnił się pod koniec lat ’90 ubiegłego wieku. I póki co ma się dobrze.

 

marketing internetowy

Komunikacja mailowa ułatwiła życie w niejednej firmie.

 

Strona dla każdego

Niemal równolegle z pocztą elektroniczną, w świadomości marketera zaistniała potrzeba tworzenia stron www. Pierwsze witryny, wykonywane w archaicznych technologiach, powolne, nieintuicyjne i brzydkie dziś wywołać mogą jedynie uśmiech politowania (polecamy sprawdzić na własną rękę, jak wyglądały 2 dekady temu strony np. takich gigantów jak Google czy YouTube) niemniej – tworzyły absolutne fundamenty tego, co dziś zwiemy „obecnością w sieci”.

 

marketing internetowy

Strona Google dzisiaj prezentuje się całkiem dobrze – jednak nie zawsze tak było.

 

Stron – coraz bardziej skomplikowanych i zróżnicowanych – przybywało. Wizytówki firmowe, fora dyskusyjne, blogi, sklepy, serwisy aukcyjne w ciągu kilku lat zalały (a raczej stworzyły) Internet. Wraz z postępującym wyścigiem marketingowych zbrojeń szybko okazało się, że posiadanie własnego www nie wystarcza, gdyż w wirtualnej przestrzeni zaczyna robić się… ciasno. Osobną wartością staje się zatem posiadanie odpowiedniej pozycji. Pierwsze lata XXI dla marketingu internetowego to początek walk o miejsce w wyszukiwarkach (SEO Marketing), które dzisiaj toczone są już z pełną mocą i bezwzględnością.

 

Era social media

Mówi się, że jeśli nie ma Cię w sieci – nie istniejesz. Popularne (w ostatnich latach nie tylko wśród marketerów) porzekadło odnosi się również do konta na Facebooku. Serwis z niebieskim logo – choć nie był pierwszy  – stał się głównym reprezentantem kolejnego trendu – ery social media. W zaledwie kilka lat, wzniesiony kciuk stał się symbolem przemian, jakie zaszły w świecie marketingu online, a „lajki” – nową walutą, w której wyceniane jest postrzeganie marki i zaangażowanie użytkowników. Sieć łącząca ludzi (którzy z kolei przenoszą do niej coraz większe fragmenty swojej aktywności) stała się faktem. Gigantyczne, wciąż rosnące liczby użytkowników serwisów takich jak Facebook, Instagram czy YouTube tylko to potwierdzają.

 

Internet w kieszeni

Jeśli masz być online, to sieć (niczym moc) musi być z Tobą. W ten sposób dochodzimy do kolejnej fali – ery mobile. Coraz większe ekrany urządzeń przenośnych pozwalają na coraz więcej. Zdjęcia, filmy, serwisy społecznościowe, komunikacja video, dostęp do konta bankowego oraz ulubionego sklepu  – od kilku lat smartfon stał się personalnym centrum zarządzania… niemal wszystkim. Marketing o tym wie i nie omieszka tego wykorzystać. Czujcie się ostrzeżeni.

 

marketing internetowy

Dzięki smartfonom Internet możesz zabrać ze sobą wszędzie.

 

Żaden z kamieni milowych nowego marketingu nie odszedł jeszcze do lamusa. Wręcz przeciwnie, każdy z nich ewoluował (i ewoluuje), oferując nowe możliwości. Na naszych oczach rodzą się nowe rozwiązania oparte o znane narzędzia. Marketing internetowy wciąż prze do przodu, wciąż zaskakując – zarówno twórców, badaczy, jak i odbiorców do których jest kierowany.

 

O tym jak zaskakuje – w kolejnych odcinkach.