Smart Creation
Smart Creation
piłkarskie reklamy
13.6.2018

Najdziwniejsze piłkarskie reklamy

Przyznamy się, około-mundialowa gorączka zawitała także do Smarta. Jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie podeszli do tego tematu od nieco innej strony 😉 Chcecie się dowiedzieć, który z piłkarzy reklamował szkółkę dla psów? A może, który klub pała miłością do soku pomidorowego? Przed Wami najgorsze piłkarskie reklamy!

 

Niechlubne piłkarskie reklamy

Doskonale wiemy, że piłkarze są uwielbiani przez marketingowców na całym świecie, a nierzadko na swoich kontraktach reklamowych są w stanie zarobić więcej niż dzięki samej grze na boisku. Jednak od czasu do czasu nawet najlepsi z nich podejmują zadziwiające decyzje marketingowe. Z okazji zbliżającego się mundialu, postanowiliśmy przyjrzeć się najgorszym piłkarskim reklamom.

 

Leo Messi

Zaczynamy z impetem, bo od jednego z najlepszych piłkarzy w historii. Messi zwykle świetnie dba o swój medialny wizerunek, ale nawet jemu przytrafiła się reklama… skarpetek?

 

Spot zaczyna się całkiem dobrze… A potem pojawiają się skarpetki.

 

Fernando Torres

O niezbyt udanych reklamach z udziałem napastnika Atletico Madrid moglibyśmy napisać właściwie cały osobny artykuł, jednak na potrzeby tej listy wybraliśmy nasz ulubiony spot. Pieski, drewniane aktorstwo i płonące obręcze – wszystko, czego dobra reklama potrzebuje.

 

Polecamy obejrzeć inne spoty z El Niño w roli głównej – np. reklamę zaprzyjaźnionego fryzjera.

 

Peter Schmeichel

Oglądając występy Petera Schmeichela na murawie, nigdy nie przyszło nam do głowy, że istnieje spot, w którym leganda United śpiewa i potrząsa marakasami. Tymczasem, jeden z najlepszych bramkarzy jakimś cudem zgodził się na tą przedziwną reklamę.

 

Rękawice + marakasy = bekon? 

 

Cristiano Ronaldo

Ronaldo króluje nie tylko na boisku, ale przede wszystkim w licznych reklamach i jest powszechnie znany z metodycznego kreowania swojego publicznego wizerunku. Kto by więc pomyślał, że nawet jemu zdarzają się niezbyt przemyślane wybory – takie jak ten viralowy spot japońskiej marki.

 

Tak, nawet CR7 nie uciekł przed złą reklamą.

 

Michael Owen

Dubaj z lotu ptaka – brzmi ekscytująco, prawda? Zwykle tak. Ale zdecydowanie nie, jeśli towarzyszy Wam komentarz Michaela Owena. Szybko się przekonacie, że translator Google’a posiada zdecydowanie więcej emocji niż były reprezentant Anglii.

 

Macie problemy ze snem? Charyzmatyczny głos Owena momentalnie Was uśpi.

 

Manchester United

Japońskie reklamy chyba nie przynoszą zbyt wiele szczęścia piłkarzom. Ich kolejną ofiarą padł zespół Manchesteru United, który został zmuszony do wypicia dużych ilości soku pomidorowego. Baaardzo głośnego wypicia.

 

Trochę podziwiamy zawodników United, a trochę im współczujemy.

 

Mamy nadzieję, że podczas Mistrzostw Świata w Rosji graczom pójdzie nieco lepiej, niż w powyższych piłkarskich reklamach. 😉